Mata do lądowania stanowi zabezpieczenie dla każdego bezzałogowego statku powietrznego. Z jednej strony jest to tylko kawałek tkaniny czy tworzywa, z drugiej bardzo ułatwia wykonywanie lotów. Zastanawiasz się: niby jak? Odpowiedź znajdziesz w tym artykule.

Każdy dron wyposażony w moduł GPS zaraz po uruchomieniu zapisuje swoją pozycję geograficzną – zapamiętuje swoje miejsce startu. To jedna z funkcji, za którą odpowiedzialny jest właśnie ten moduł. Co ma do tego mata do lądowania? Dzięki niej oznaczasz miejsce startu, a tym samym masz pewność, że w razie autonomicznego powrotu drona, maszyna wyląduje bezpiecznie.

Wyobraź sobie, że wykonujesz lot w otwartej przestrzeni i nie użyłeś maty do lądowania. Ustawiasz drona w odpowiednim miejscu do startu, (tj. w odpowiedniej odległości od budynków, mienia i skupisk ludzi) uruchamiasz drona i startujesz! Wszystko wydaje się być w porządku. W międzyczasie samochodem przyjeżdża znajomy, z którym się umówiłeś na loty, ale jak zawsze się spóźnił (wszyscy znamy gościa, który zawsze się spóźnia, nie zaprzeczysz ;). W pewnej chwili Twój dron przechodzi w tryb failsafe, bo na przykład aparatura sterująca utraciła zasilanie. W trybie tym dron powraca na określonej programowo wysokości (pułapie) nad miejsce startu i przechodzi do trybu zniżania się, a ostatecznie ląduje. Nagle okazuje się, że znajomy zaparkował auto na miejscu, z którego startowałeś. Efekt jest taki, że dron ląduje na masce samochodu! Co teraz? Niestety, ale wina leży po Twojej stronie. To Ty jako operator jesteś odpowiedzialny za zabezpiecznie miejsce startu i lądowania!

Co dałaby Ci w takiej sytuacji mata do lądowania?

Gdybyś startował z maty taka sytuacja nigdy by się nie zdarzyła! W ten sposób zaznaczasz miejsce lądowania i nawet osoby, które się zupełnie nie znają na dronach, będą wiedzieć, że to miejsce oznacza coś szczególnego. Jeżeli na Twojej macie będzie dodatkowo literę H, to jeszcze lepiej! Znak ten jest raczej rozpoznawalny nawet wśród osób, które nie są związane z dronami czy lotnictwem.

Często miejsca, w których latamy – czy z własnych chęci, czy ze względu na wykonywaną usługę – wiążą się ze startem w trudnych warunkach. Przykładem może być nadmorska plaża czy leśna polana porośnięta trawą. Po uruchomieniu silnków drona, śmigła wytwarzają ciąg. Pod dronem tworzą się rotory (zawirowania powietrza), które odbijają się od ziemi, a następnie zwijają i na nowo trafiają nad drona. W efekcie wirujące powietrze unosi zanieczyszczenia znajdujące się w obszarze, w którym stoi dron – piasek, kamyczki czy liście. Zanieczyszczenia przedostają się wtedy do silników. Jest to szczególnie niebezpieczne dla łożysk – zanieczyszczenia osadzają się w ich wnętrzu i przyśpiesza eksploatację. Natomiast zanieczyszczenia osiadłe na wirującej obudowie silnika spowodują jego niewyważenie i drgania. Może to wpływać niekorzystnie na elementy drona, takie jak układy elektroniczne, serwomechanizmy czy złącza elektryczne.
Oznaczenie miejsca startu będzie przydatne także dla Ciebie, operatorze. Gdy oddalisz się od miejsca startu, dzięki lądowisku łatwo je zlokalizujesz. Mówisz, że nigdy nie przemieszczałeś się po starcie drona? Spokojnie, wszystko przed Tobą – wystarczy, że zmienisz koncepcję ujęcia, a na pewno bez zastanowienia zaczniesz się poruszać. Jeśli w tej sytuacji Twój dron postanowi autonomicznie wylądować, będziesz dokładnie wiedział, w którym miejscu go znajdziesz.